poniedziałek, 2 września 2013

dwa światy








witajcie po długiej przerwie !!!!!
dziś o godzinie dwudziestej powróciłam na wieżę ,przechodząc tym samym ze świata pachnącego świeżym powietrzem ,do tego pachnącego spaliną :)
nie powiem serce boli .....jutro już nie wypiję porannej kawy ciesząc oczy widokiem zieloności wszechobecnej , słuchając porannych ptasich treli i nie poczuję na twarzy ożywczego podmuchu wiatru niosącego ze sobą zapach świeżo rozoranej ziemi .........
nadszedł bolesny czas powrotu do rzeczywistości .....niestety ......
co robiłam i czym żyłam starałam się zawrzeć na  zdjęciach ,których zrobiłam jak zwykle multum ....
zapraszam Was zatem ponownie w mój cień jabłoni :))







po prostu jabłko na drucie :))
pozdrawiam 
AGA




13 komentarzy:

  1. witajcie gospodyni)))))
    pomysł z jabłkiem na drucie wyborny))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co się psiorki miały marnować :)))

      Usuń
  2. Witaj :) Fajny pomyslowy wianek :) Pozdrawiam Agniesza :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. eeeeeeeeee księzniczką możesz mnie nazywać ..one na wieżach siedzą przecie :))))))))))

      Usuń
  4. Aga ale musiałaś tam odpoczywać. Pewnie naładowałaś akumulatory na długo co? Ps. U mnie pod Twoją nieobecność zmiany na blogu Ceszę się, że juz jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. akumulatory naładowane ale coś z wiekiem coraz słabsze som chyba :)))))))))))))) też się cieszę że was widzę znów :)))

      Usuń
  5. hej dziewczyny !!!!!! jak tam pierwszy dzień prozy życia ??? u mnie łazienka praniem zawalona .....kurzem wszystko pokryte bo mi jakoweś fruwaki na kominy zakładali pewnikiem, żeby mnie od razu na ziemię ściągnąć :)))) kawą się posilam i nałogi zaspokajam właśnie przy okazji :))))

    OdpowiedzUsuń
  6. mój starszak poszedł dziś ku nowej szkole-gimnazjalnej. a młodszak do nowej grupy w przedszkolu, a ja pracuję pilnie przywalona "makulaturą". wakacji liznęłam w lipcu, w sierpniu na włościach siedziałam i próbowałam coś ulepszyć, coś się lepiej zorganizować, ale z mizernym skutkiem, jak zawsze...

    OdpowiedzUsuń
  7. :)))))))))))) ty mój jedynak tyż do gimbazy szedł był dziś :)))))))))))))
    ciekawe co my jeszcze wspólnego mamy :)))))))

    OdpowiedzUsuń
  8. takie banalne rzeczy cieszą najbardziej.....ja na szczęście na co dzień je posiadam:))))) dlatego taką zaciętą wieśniaczką jeZdem ;)dla mnie nic piękniejszego od tego zapachu, śpiewu ptaków piania koguta..ot tak niewiele do szczęścia trza...pozdrawiam puszczańska eFka:)))))))

    OdpowiedzUsuń
  9. tyż to ,Efko puszczańska ,tyż to !!!!!:))))))))))

    OdpowiedzUsuń