długo nie mogłam się do niego przekonać ...właściwie nie wiem dlaczego ....jeśli kupowałam ten owoc ,to tylko raczej do przyozdobienia np sałatki owocowej ....później gdzieś poczęstowano mnie sałatką z ogromną ilością tych czerwonych ziarenek i nie mniejszą ilością pestek dyni i słonecznika oraz roszponką ...nie dość, że to wyglądało obłędnie na dużym ,białym talerzu ,to jeszcze miało nieprzeciętnie dobry smak .....niestety do tego był obowiązkowy dressing ,którego szukam do dziś w odmętach internetu ...może Wy znacie taki przepis ??
wracając do meritum i właściwości granatu ......
dlaczego warto go jeść częściej ? ano dlatego ,że zawiera trzykrotnie więcej polifenoli niż czerwone wino lub zielona herbata ,a to one głównie wpływają dobroczynnie na nasz organizm ....
Sok działa więc odmładzająco na skórę i łagodzi problemy trawienne , pomaga przy leczeniu artretyzmu ,dba o układ krwionośny ,zbija cholesterol i za wysokie ciśnienie .....a na dodatek łagodzi kobiece dolegliwości związane z nieszczęsnym PMS oraz klimakterium ....ma nawet udowodniony naukowo wpływ na zahamowanie postępu demencji w chorobie Alzheimera ,nie wspominając o hamowaniu raka prostaty, oraz raka piersi ....
Ja sięgnęłam po niego intuicyjnie chyba ....od początku roku choruję i nie mogę jakiegoś gada z siebie wygonić :))))) może granatem go więc potraktuję :)))))))))
Zima przepiękna ...pod jabłonkami sama MAGIA ...a ja wyrko grzeję .....DOŚĆ !!!!!
A WSZYSTKIM BABCIOM Z OKAZJI ICH DZISIEJSZEGO ŚWIĘTA STO LAT ŻYCZĘ :)
może owoce , albo lepiej sok z granatu, to jakiś pomysł na prezent dla Was kochane :)
pozdrawiam Aga