środa, 25 września 2013

dynia




jak narazie znam tylko dwa przepisy z udziałem dyni ,które zawładnęły moim podniebieniem :)
jeden to dżem z udziałem pomarańczy i imbiru ,a drugi to KORZENNE CIASTO .....
dziś będzie ciasto .....obiecałam przepis i słowa oto właśnie dotrzymuję .....
wpadłam na niego w zeszłym roku poszukując rozwiązania problemu pt klęska urodzaju :))))))))
tak... w zeszłym roku w ogródku były dynie ......dodawały mu uroku jak mało które warzywo....








kwiaty służyły jako dekoracja i za dnia dyndały na jabłonce w lampionach DIY :))))))

wieczorem zapalałam w nich dla odmiany tealighty 

piękne były :)))

przechodząc do rzeczy czyli do ciasta ........
ćwiartka dyni wystarczy :) ja odmierzam ilość w tej miseczce , do której ścieram dynię 
i około 3 cm imbiru .....


w innej miseczce (większej bo do niej później trzeba partiami wsypywać mąkę ) ubijam cztery całe jajka razem z 25 łyżkami cukru ,tak aż powstanie szklista masa ...... mieszam ok 350 gr mąki z czubatą łyżeczką proszku do pieczenia i płaską łyżeczką sody ,oraz z przyprawą korzenną (ja lubię używać przyprawy Prymatu ) i czubatą łyżeczką kakao ....na koniec dosypuję łyżeczkę soli i dobrze mieszam .......
dodaję stopniowo do jajek i na koniec wlewam szklankę oleju ......będzie troszkę gęstawe .....dodaję startą dynię z imbirem ....mieszam ...i wtedy ciasto nie powinno już być zbyt gęste :)
niestety nie pamiętam od kogo zapożyczyłam przepis ,bo dostąpił on zaszczytu znalezienia się w moim ręcznie zapisywanym zeszycie z przepisami ,do którego wpisuję tylko te potrawy ,które trafiają w mój gust bezapelacyjnie ....



rosną i PACHNĄ siedząc w piekarniku :))
180 stopni do suchego patyczka  ....
ja je podglądam i jak wyrosną i tylko jeszcze środek jest mokry ,zmniejszam temperaturę do 160 ....


a dziś miło rozpoczynam z nimi dzień .......


kawałeczek dyni zostawiłam do dekoracji.....
mimo ,że surowa nie smakuje za dobrze to kolor jej sprawia ,że zawsze mam ochotę wtopić w nią zęby :)))
nie róbcie tego ...rozczarujecie się ...sprawdziłam :)))))))))
AGA







30 komentarzy:

  1. ja za dyniami nie przepadam, ale taką apetyczną babeczką bym nie pogardziła.
    do fryzury się przyzwyczajam pomału, ale przecież włosy nie zęby :-) trochę jeszcze wypadają, ale już ich nie widzę w zbyt dużej ilości na grzebieniu :-))

    OdpowiedzUsuń
  2. uwierz mi że po tych babeczkach można przepaść z kretesem ....są takie wilgotne i wcale nie dyniowo smakują :))

    OdpowiedzUsuń
  3. hej ja zupełnie zapomniałam, że kiedyś jadłam podobne ciasto. Rzeczywiście nie mogłam uwierrzyć, że jest z dyni właśnie. Przypominam sobie teraz :) A my w tym roku bez dyni, kabaczków...:( Chyba muszę kupić, bo nie wytrzymam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie gdybym sama nie robiła ,a pierwszy raz u kogoś spróbowała też bym nie zgadła że z dynią :)a u mnie w tym roku akurat cukinia zamiast :))))

      Usuń
  4. Ciasto z dynu no patrz! A ja nigdy nie jadlam i nie robilam.
    Slicznie wygladaja te teelajty na drzewie....

    Pozdrawiam serdecznie

    Dagi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj koniecznie bo może i smaki mamy podobne :)))))) a mnie smakują bardzo !!! buziaki

      Usuń
  5. Oj cudowne te babeczki:-) ją robię krem z dyni...Pikantny i pyszny:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale cudowne bo znasz ich smak ???? ja teraz po tych dwóch przepisach jestem na dynię otwarta więc chętnie wypróbowałabym i twój przepis :)

      Usuń
    2. Niestety nie znam:-( ale może się skusze i zrobie a krem łatwy do zrobienia. Polecam

      Usuń
  6. Ćwierć dyni,4 ziemniaczki, marchewka, pietruszka i kawaleczek selera a i blender się przyda:-) cary i pieprz chili do smaku. Podajemy z groszkiem ptysiowym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ci bardzo :) na pewno wypróbuję !!!! bo muszę smaki kuchenne odnowić :)))a to będzie cóś innego !!!! a babeczki szczerze polecam :)

      Usuń
  7. Jaki smakowity i piękny post...
    a te żółte serduszka....u r o c z e !!!
    Pozdrawiam serdecznie Filipku...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooooo już po urodzinach ...i pewnie po torcie też :))))))) witaj u mnie ...dziękuję pięknie za dobre słowo :)

      Usuń
  8. apetycznie wyglądają a serduszka miodzio:)nigdy nie jadłam ciasta z dyni jakoś nie miałam okazji :(a zdjęcia z kwiatami i jak ona rośnie cudne:)

    OdpowiedzUsuń
  9. dzięki Joluś :))) ten przepis nie jest pracochłonny może wypróbuj :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Obiecane-zrobione. Temat do wypróbowania:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja rozpoczęłam dzień z ciastem ze śliwkami ;) U mnie to rarytas, bo w sklepach jedynie polskich można znaleźć węgierki. Wczoraj cały wieczór spędziłam w kuchni (tak się zawsze kończy po co tygodniowej wizycie w sklepie polskim), ale opłacało się.
    A teraz przyznam się (ale tak cichaczem) nie jadłam nigdy ciasta, ciastek z dyni... Zabieram się do zrobienia, ale jakoś ciężko to idzie

    OdpowiedzUsuń
  12. o widzisz to ja jestem bardziej wyrozumiała ...ale nie wiedziałam czy go skrzyczeć bo ledwo ten plecak wtachał nic mi nie mówiąc ,czy się ucieszyć że chciał mi radość sprawić ...macierzyństwo trudna sztuka :))))))) ale ja też znosiłam kasztany może nie w taaaakich ilościach ale .....to nie jest rudny przepis dasz radę a smak mogę zagwarantować jak chcesz :))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kusisz i pewnie skusisz;)

      Usuń
    2. Tereska nie na darmo na drugie mam EWA :))))))))))

      Usuń
    3. Tereska suszę grzybki ...spodziewaj się !!!

      Usuń
  13. a dyni tam masz pewnie pod dostatkiem :)))))))

    OdpowiedzUsuń
  14. a ja zbieram śline z klawiatury i jedząc to jałowe żarcie pocieszam sie, ze juz niedługo was odwiedzimy:)

    OdpowiedzUsuń
  15. siostra zrobię dla was jak przyjedziecie...musicie ich spróbować koniecznie ...wytrzyj ślinę .zaciśnij usta i do zobaczyska

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja posadziła dynię makaronową, po przepołowieniu można piec ją w piekarniku, np z kiełbaską i mamy prawie makaron z kiełbasą, tyle że o innym smaku:) Ale wspaniałym smaku. Śliczne robisz zdjęcia Filipku:)
    Popatrz trafiłam do Ciebie! Zapraszam do mnie, do moich krzaków:)Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  17. KOGO MOJE OCZY WIDZĄ jaka niespodzianka Aniu !!!!! cieszę się że przyszłaś ...ja twoje krzaki uwielbiam bo to nie krzaki a piękny ogród !!!!!!lecę !!!

    OdpowiedzUsuń
  18. A jadłas zupę dyniową :P? Przepyszna <3
    Fajnie wygląda świeczka otoczona kasztankami :)
    Zapraszam o mnie:
    http://swiat-oczami-weroniki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. jadłam raz ,ale jakoś chyba przepis na nią nie był odpowiedni pod mój gust smakowy :)

    OdpowiedzUsuń