i spowodował zmiany ,zmiany ,zmiany ......
zaczęłam od ściany nad biurkiem w kuchni .....
zdjęłam wianek i w jego miejsce powiesiłam swoje wygrane tu Candy .....
długo na nie czekałam , bo wędrowało do mnie ,aż z Broadway street !!!! powiesiłam je w ramce kiedyś kupionej u szweda ...ale chyba muszę dokupić passe -partout ,bo z tego co pamiętam, mniejszy jej rozmiar będzie z kolei za mały ...no a ta cienka ,czarna ramka pasuje mi jakoś najlepiej do tego obrazka .....
no i jest to dobry początek mojej przyszłej galerii w domu pod jabłonką ...
oraz tulipany wciąż ,zawsze .....WIOSNA...
niech Adele zadziała na Was równie mocno jak na mnie :)
pozdrawiam Was energetycznie i zapisujcie się na wszystkie Candy ,bo jak widzicie cuda się zdarzają :)))
AGA