środa, 15 sierpnia 2018

sierpniowe bogactwa



powoli odhaczam z listy rzeczy ,które kiedyś były tylko marzeniem ....zawsze chciałam mieć ogród pięknie kwitnący ,narazie to raczej przypomina niewielkie wysepki rabatowe pośród pól ,niźli ogród ,ale na to potrzeba czasu i sił dwudziestolatki ,i pieniążków :))) co do tych ostatnich to nawet lepiej że ich nie ma aż tak dużo ,bo zakupy są przeze mnie bardziej przemyślane ,chociaż i tak ciągle przesadzam z miejsca na miejsce wcześniejsze zakupy :))))ale powiem Wam, że niektórzy i tak  już twierdzą ,że Maja P może przyjeżdżać :))
a co do spełnionych marzeń ....marzyło mi się wyjście do ogrodu i powrót z naręczem kwiatów i to mogę skreślić właśnie z mojej listy ...MAM ....dzisiaj wyszłam i oto z czym wróciłam do domu :)






pozdrawiam Aga

wtorek, 14 sierpnia 2018

wracam





chyba potrzebowałam tej przerwy ...stoję troszkę w rozkroku pomiędzy miastem ,a wsią ...moje życie robi wywrotkę ...muszę przywyknąć .... jestem u siebie w domu ,a wydaje mi się ,że niedługo muszę wracać z wakacji ... nic nie jest skończone ,nic nie jest dopięte na ostatni guzik ,raczej wszystko się dopiero zaczyna ...zapisuję białe kartki nowego życia od początku .....uczę się go i niczego nie żałuję ....zaczynam nareszcie żyć świadomie ciesząc się każdym mijającym dniem ,który prowadzi mnie do celu ....






































pozdrawiam Was serdecznie 
Aga

sobota, 19 maja 2018

kolor roku 2018





oczywiście fiolet ...ja specjalnie nie przepadam za tym kolorem ...no chyba, że mowa o lawendzie :)))
i tak to właśnie wygląda u mnie ...nie lubię, nie przepadam ,a mam :))))) na pewno nigdy nie będzie go w przewadze w moim ogrodzie ,raczej wystapi jako delikatny akcent ,bo z lawendy nie zrezygnuję tudzież z bodziszka czy perowskii ..w domu ów kolor chyba w ogóle nie zagości ,bo ja jakoś trendy nie jestem ..no chyba ,że akurat coś mi wyjątkowo podejdzie ,to tak ....mogę być :)))ale nie to, że jak kolor roku, to ja bym go chciała na ścianie np .....
ale innym wolno go wielbić i ja się nawet na to zgadzam ,no i staram się nadążyć ...bo w sumie to on nawet ładnie potrafi się połączyć np z groszkową zielenią lub różem :)))
















                                      a Wy ?? lubicie czy też raczej nie przepadacie ?

                                                          pozdrawiam Aga

piątek, 27 kwietnia 2018

Uciekająca panna młoda




co jedna to piękniejsza :)

















zdjęcia zrobiłam na plenerze fotograficznym organizowanym przez Via Art
pozdrawiam Aga 

zdjęcia publikuję za zgodą występujących na nich osób i nie zgadzam się na ich udostepnianie i kopiowanie bez mojej wiedzy 

poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Witam wytrwałych :)





i tych co znajdą się tu przez przypadek :))) mam nadzieję, że wciąż jest sens pisania postów i że nie trafią one w spamową pustkę :))))
a w sumie, jeśli nawet przyjdzie tu jedna realna osoba, to i tak ma to sens dla mnie :)))
zostałam ostatnio zaproszona do współpracy przy realizacji pleneru fotograficznego "Uciekająca Panna Młoda " tym razem  jako dekoratorka wnętrz :))) a ponieważ zapraszało ViaArt no to ja byłam przeszczęśliwa :))) bo od nich zaczęła się ta moja przygoda z fotografią bardziej na poważnie :))) przy nich się uczyłam i z tych plenerów wyniosłam najwięcej ,ucząc sie od najlepszych :)))
a na dodatek rzecz miała mieć miejsce w Starym Kinie  ,którego wnętrza uwielbiam ....
Miałam do dyspozycji, to o czym zawsze marzyłam i czego wypatrywałam, jak dotąd bezskutecznie ,na giełdach staroci ...stare lustro ,stare ramy od obrazów ,konsolki i najpiękniejszą klatkę schodową ....z przepiękną poręczą ...i STARĄ CEGŁĄ ..... kolory jakie wybrałam do dekoracji to kolor wina ,złota i zieleń ....



no i czy taka cegła nie jest idealnym tlem dla aranżacji ???nie mogłam sobie lepszego wymarzyć :))))









                                  pozdrawiam wszystkich wytrwałych bardziej i mniej :))

                                                                        Aga

poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Dyngus ...





Hmmmmm ja to chyba podziękuję za tę atrakcję :))) no chiba żeby mi się pierwsze w życiu zapalenie płuc wymarzyło to i owszem :))))  Jestem chora, słaba i tym samym nieźle wkurzona ...dobrze ,że nie ma pogody ,bo jakbym miała leżeć w łożu boleści ,a za oknem świeciłoby słonko i ogród by mnie przyzywał ,i sesje fotograficzne (jedną piatkową musiałam odwołać )to ...nie chcę nawet mysleć ....
Jestem uzależniona od trzech rzeczy w moim życiu ...aparatu fotograficznego ,kopania i sadzenia w ogrodzie i od bezy występującej pod nazwą Pavlova...
takie pyszne miętowe cudo robi moja koleżanka :) musiałam jej znaleźć godne miejsce na świątecznym stole :)))



 Złote sztućce do wypożyczenia znajdziecie pod tym linkiem :)
No a ja miałam tyle siły ,żeby poustawiać to wszystko ,zrobić kilka zdjęć i paść z powrotem .....
No ludzie jak żyć ja się pytam ??
Dobrze ,że moje dziecko w domu od środy i chociaż matka ruszała się jak mucha w smole, to jakąś tam sałatkę uczyniliśmy .....i dekorację niewymuszoną







Mokrego Dyngusa to ja Wam życzyć nie będę z w/w powodów ...tak więc Wesołych Świąt kochani

niedziela, 25 marca 2018

Wielkanocne odstresowanie ....

Im bliżej końca budowy ,tym bardziej stałam się niecierpliwa ....już tak blisko, a jeszcze tyle do zrobienia ....etap kładzenia gładzi to najgorszy etap całej budowy ...wszędzie pełno białego pyłu ,okna pozasłaniane folią i świata nie widać ...echhhh niech to już będzie za nami .....
dobrze ,że dzisiaj troszkę zima już odpuściła ...dorwałam się do grabi ,dziabki i szpadla ...i cały stres poszedł w ziemię :))))) wczoraj zaś jako ,że szpadel w ziemię jeszcze nie wchodził, zrobiłam sobie wianki wielkanocne :))))












                                                       pozdrawiam Was serdecznie

                                                                        Aga