moje dziecko znowu zaczyna znosić mi kwiatki, które nawiną mu się akurat pod rękę :)))))
no niestety wrodził się całkiem w matkę :))))
od dawna marzy mi się np wyjazd w góry , wtedy gdy zakwitają krokusy ,ale mój mąż broni się przed tym rękami i nogami ...twierdzi ,że nie pójdzie za mnie siedzieć , jak wpadnę w te krokusowe polany :))))))))))
ale ja jestem dorosła ,świadoma kobieta przecież ,tylko jakoś mi w tym względzie małżonek nie dowierza ..phiiiii
http://www.pinterest.com/pin/397653842068046139
zobaczyć to kiedyś na własne oczy !!!!!!!
podobno miałam jakąś prababkę ,co to też bukiety z wszelkich spotkanych kwiatów robiła i żywemu nie przepuściła :)))) no to ja się pytam .......co poradzisz jak nie poradzisz ????
z genami się nie dyskutuje przecież:)))))))))
i w ten oto sposób buteleczka znalazła nieoczekiwanie ,zastosowanie ........:)))))))
pozdrawiam ........kleptomanka kwiatowa ...........AGA
