Kubański odkrył w jakimś sklepie ,co to wszystko po kilka zł jest ..BOMBY WODNE ...
czyli malutkie i cieniutkie baloniki ,które napełnia się wodą ...a potem rzuca i patrzy jak pękają :))))))))ku uciesze najmłodszej gawiedzi wyległej na drogę ......
oczywiście zabawa była na sto fajerek...a kto brał czynny udział oprócz dzieciaków?? oczywiście Czabi ,który podkradał z koszyka napełnione baloniki i uciekał ..myślałam ,że kiedy pęknie mu w pysku jeden z nich skutecznie go to zniechęci ..ale gdzie tam ....kradł i uciekał z nimi tym bardziej ...dziwił się tylko ,gdzie te piłki rzucane przez dzieci się podziewają .....
ale nie udało mi się uchwycić momentu ,kiedy balonik pękł ,niestety :))))
może kiedyś ,bo arsenał cały nie został wykorzystany :))))
pozdrawiam z frontu :))))
Aga