za pasem .....
można Walentynki obchodzić w morzu czerwieni ,ale ja nie bardzo lubię taką ich postać :)....na mieście jest już coroczny szał pluszowych poduszek w kształcie serca i misiów pod każdą walentynkową postacią .....
troszkę mi się od tego oczy zmęczyły :)).....
bo jeśli już świętować, to wg mnie np ,przy świecach i dobrej kolacji ..... z jedną czerwoną różą w wazonie ...skoro musi być na czerwono :))).....
serce na ten przykład ,też wcale czerwone być nie musi i ładnie wyglądać może , wydaje mi się :))
tak się zastanawiam ,że nie problem jakiego koloru użyjesz, ale w jaki sposób go wykorzystasz ....bo jest róż i RÓŻ ........no i czerwień i CZERWIEŃ .......
u mnie znowu Walentynki przyspieszone nieco wyszły ....ale to dlatego, że wyjeżdżamy na ferie ....
.......będzie śnieżnie i będzie Kubańska ,dziecięca radość z zimy ......)))
a Wy ???? już po ,czy jeszcze przed ???
pozdrawiam Aga