czyli przygotowania do naszej rocznicy .......
pomyśleliśmy, że dwudziesta rocznica ślubu warta jest docenienia...
poprzednie piąta i dziesiąta i nawet piętnasta były takie z rozpędu i obchodzone tak bardziej intymnie bym rzekła....nawet się zdziwiliśmy ,że to JUŻ ?????
ale dwudziesta, to nie w kij dmuchał ...to już jest coś !!!
więc ......będzie hucznie ....
więc...... przygotowuję się ....
łatwo nie jest!!!! bo kolana już nie takie jak na tej piątej ,przyciąganie ziemskie coraz bardziej daje się we znaki i teraz żeby biust wyglądał ponętnie to RĘCE DO GÓRY najlepiej podnieść:)))))) koleżanka na taki patent wpadła i faktycznie lepiej od razu wygląda :))))))
efekty działań na polu kulinarnym też się ukryć coraz bardziej nie dają (dobrze chociaż ,że dużo czosnku używam ,to chociaż zmarszczek jeszcze nie widać :))))))
no............ to wiecie już dlaczego ta DWUDZIESTA taka ważna ???? !!!!
no na trzydziestej może być już kiepsko dość ....raczej ......:)
tak więc .......
kiecka (jeszcze przed kolano) kupiona ,
szpilki takie, że Kubański aż się zdziwił mocnoooo, bowiem matka na co dzień w balerinach zasuwa i dziecko nieprzyzwyczajone:)))))
no i będzie bal !!!!! trzymajcie kciuki żebym nóg nie połamała :))))))))))))
AGA