piątek, 21 czerwca 2013

smacznie .......

warto było iść po bakłażany ,oj warto !!!!! z pewną dozą nieśmiałości podchodziłam do tego warzywa muszę Wam powiedzieć ......
a okazało się być ostatnim hitem mojego podniebienia !!!!



robi się je prosto bardzo ............
primo......
.należy poprzekrawać ,wydłubać środek zostawiając tak prawie centymetr miąższu ,i dobrze posolić !!! bakłażan odda wtedy gorycz wrodzoną :)))) trzeba jednak troszkę, około pół godziny, poczekać ażeby proces ów się dokonał .....kiedy to nastąpi ,bakłażana trzeba umyć !!!
secundo......
na patelni rozgrzać troszkę oliwy i wrzucić pokrojoną cebulę z czosnkiem .. zeszklić ...szybciej zmięknie jak troszkę posolicie ......
następnie wrzucić namoczone wcześniej w wodzie z odrobiną soku z cytryny ,suszone pomidory......pokroić je drobno !!!
tylko nie pomidory z zalewy !!!
na zeszkloną cebulę ,czosnek i pomidory wrzucić mięso mielone ........ja zużyłam kilogram mięsa na cztery bakłażany .....
kiedy mięso zacznie się ścinać dodać wydłubany i pokrojony drobno miąższ z bakłażana ...też go trzeba nasolić i potem umyć !!!!! ja jeszcze dodałam pół paczki mrożonej włoszczyzny ....posolić, popieprzyć i na koniec wlać gęsty przecier pomidorowy z kartonika ....właściwie  przypomina to bardziej sok pomidorowy .......
tre.....
nałożyć farsz do połówek bakłażana i zapiec w 180 stopniach .......można posypać na koniec startym żółtym serem lub tak jak ja polać resztą pomidorów i położyć gałązki tymianku !!!!!
aha ....
bakłażany są gotowe jeśli są bardzo miękkie przy brzegu ......




 na zdjęciach przed włożeniem do piekarnika.........  



po wyjęciu nie było czasu na sesję zdjęciową !!!!!!! 
P.S. robiłam je w zeszły weekend kiedy jeszcze tak nie piekło za oknem ,dodaję zdjęcia teraz ,bo przez cały tydzień nie miałam serca pokazać tego posta tym co tu wskakują podczas pracy :)))))))))) 

                                                             SMACZNEGO !!!!!!

11 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie letnie jedzenie...chyba skradnę ten przepis na jutro, bo szukałam właśnie pomysłu na obiadek.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oki doki ...polecam ....ale napisz czy smakowało ???? gusta wnętrzarskie mamy podobne zobaczymy czy i smak ????

      Usuń
  2. Wygladaja smakowicie- na pewno skorzystam z Twojego przepisu:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję że będzie ci smakowało :)))

      Usuń
  3. U nas podobnie serwuje się cukinię w sezonie. Pychota :)

    OdpowiedzUsuń
  4. z cukinią też pomodzę bo obsadziłam nią ogródek :)))) chyba jej tam najwięcej mam :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to nudzić się raczej nie będziesz :)

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  6. kasiu bardzo Cię przepraszam ale mi się nacisnęło przez przypadek !!!!!!!ładnie CIę tu ugościłam :)))) SORKI!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja ostatnio dodałam do podobnego dania twojego sosu paprykowego,który mi podarowałaś i nawet sobie nie wyobrażasz jaka ekstaza kulinarna!spróbuj koniecznie jak go jeszcze masz!

    OdpowiedzUsuń
  8. chyba jeszcze mam ...no ja go też podejrzewałam że będzie właśnie fajnie się łączył z czymś ,tylko nie miałam okazji wykorzystać jego potencjału ukrytego :)))))

    OdpowiedzUsuń