poniedziałek, 13 stycznia 2014

wymęczony amarylis

wymyśliłam sobie białego amarylisa ......
szukałam po okolicznych kwiaciarniach i nic.....
uparta bywam ,więc poszłam na giełdę ....znowu przez zasieki przedzierając się ...na szczęście rano był lekki mróz ,więc butów w błocku nie zostawiłam .....dla kogoś kto dziś zajrzał do mnie po raz pierwszy wyjaśniam, że obok budynku giełdy trwa budowa drogi ..nowej z zielonymi ekranami wzdłuż :))))
no i jakie amarylisy były ..oczywiście czerwone .....i JEDEN, JEDYNY BIAŁY ....tyle, że rozwinięty cały ale i w promocyjnej cenie ..takiej , co to nie żal nawet jeśli postoi do jutra :).....
no i ten mróz, biedaczysko w folię owinięty był, ale mu to dobrze wcale nie zrobiło ,bo płatki mu ta folia lekko podniszczyła .....
no ale jak się kobieta uprze to nie ma zmiłuj .....:))))




                                  no ale czasem warto się uprzeć ...prawda ???:)))
                                  klimat jest zimowy ale już nie taki świąteczny bardzo :)
                                                       pozdrawiam AGA

24 komentarze:

  1. Nigdy nie miałam u siebie, ale piękny jest, taki dostojny :)
    I uwagę moją przykuły jeszcze bezy - zachciało mi się, no!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia no właśnie mnie też się zachciało :))) kilometry dziś nabiłam i chyba mi cukier spadł :))))

      Usuń
  2. No tak to jest z tym babami, jak sie uprą to nie ma mocnych :)
    Fajny ten amarylisek, ladna mu wazonik zapodalaś :)
    Aaaa...i podkradlam ci kilka bezików :) Tak smakowicie wygladaly, ze nie moglam sie oprzec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))))))))) nie ma ...żadnego mocnego jak się uprzemy :))))))))) częstuj się proszę bardzo :))) na zdrowie :)!!!

      Usuń
  3. Uparciuch dorwal meczennika;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))))))))) ale przez to męczennik posiadł swoją historię :)))))

      Usuń
  4. uwielbiam te kwiaty :)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Taki zaopiekowany powinien Ci się odwdzięczyć i dłuuugo pięknie wyglądać w domu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby, bo znowu buty z błota czyścić będę musiała :))))))

      Usuń
  6. wianki jak zwykle piekne, zapach kawy świeżo zmielonej bezcenny))))
    a amarylisa mam oczywiście czerwonego)) a biały świateczny rewelacja i postanawiam też zdobyć na następne święta a co ))

    teatralna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobra ,a ja na następne czerwonego zdobędę :)))))) buziole

      Usuń
  7. Bardzo lubie amarylisy ... :))) sliczny jest :))
    Usciski Agusia :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też pojedynczo i w pęczkach :)))) buziole Alu :)

      Usuń
  8. Kocham takie misje! Najważniejsze, że zakończona sukcesem! :D
    Pinkny :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawie bo on długo nie postoi biedaczek :))) a miał dotrwać aż do dnia babci :) nic to pójdę znowu we czwartek lub piątek może będą :)

      Usuń
  9. No to mialas Farta Kochana, jedynego wzielas pod swoje skrzydla :) I ladniutki taki. I tak mysle.... czy ja dostane jeszcze je? Bo przy wszechobecnych tulipanach ciezko chyba bedzie tutaj :)

    Sciskam Kochana!

    Dagi

    Gratuluje nowej maszyny do kawki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie mnie się marzy taki lekko różowy jeszcze ....tulipany kupię jak wiosnę prawdziwą poczuję :))))))) następny etap hiacynty !!! Dagi ja ekspres mam już ze trzy lata ,ale cały czas mnie cieszy :) nawet nowsza ich stylistyka jest do kitu bo taka modern jest,a ten mi się taki trochę retro podoba bardziej :)

      Usuń
  10. uwielbiam amarylisy mam co roku w okresie świątecznym ....dziś jeszcze dostojnie kwitną. Twój również bardzo okazały niech pięknie kwitnie jak najdłużej.

    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :))) właśnie rozwija swoje dwa następne pąki :))))) witaj pod jabłonką :)

      Usuń
  11. A wiesz, mi się wczoraj zachciało białej lili… i szukałam w kwiaciarniach i nic. Więc żeby być o krok bliżej wiosny wyprowadziłam choinkę z domu. Jej czas już nadszedł..:)

    OdpowiedzUsuń
  12. super bo jak ja się uparłam na amarylisa to lilii było pełno :))))))) ja swoją jutro wynoszę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. I dobrze, że się uparłaś, piękny jest :) Białe są wyjątkowo piękne :). Moja mama je lubi, ma kilka. Jeden z kwiatków, na które trzeba czekać, a potem okazuje się, że było warto :)
    Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o witaj pod moją jabłonką :) cieszę się że i Ty do mnie zajrzałaś :) amarylisy są piękne ...ja nawet przy swojej awersji do sztucznych kwiatów ,je akceptuję ...zwłaszcza w szwedzkim wydaniu :) one trochę jak storczyki ..czeka się długo ,a potem radocha !!!!!

      Usuń