poniedziałek, 27 stycznia 2014

suszone pomidory

odkryłam ich moc dosmaczania potraw całkiem niedawno ...uwielbiam je przesmażone  z cebulką i czosnkiem ...plus  mielone mięso ...taka baza wyjściowa do dobrego sosu pomidorowego ... gałązki tymianku i zamrożona  cukinia ,może też być dodatkowo jedna czuszka i troszkę imbiru np, jeśli lubicie ostrzejsze potrawy ....do tej bazy wlewam potem słoiczek pomidorowego sosu i słoiczek papryki ,którą smażę jesienią z samym cukrem ...... i wtedy nic mi więcej nie potrzeba, żeby poczuć magię na talerzu :)) ....
tym razem jednak posłużą do czegoś zupełnie innego ....odkryłam w nich pewien potencjał ..jaki ??? zobaczycie niedługo ......
musiałam zaopatrzyć się w całkiem spory zapas tym razem....


                           
                                                pozdrawiam serdecznie AGA

15 komentarzy:

  1. Ty mi musisz zdradzić jak się te pomidory suszy :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. idzie się do hurtowni z włoską żywnością Martuś:))))) ale możesz spróbować pokroić na plastry i coś na zasadzie suszenia grzyb ów myślę :))) ja bym tak próbowała :)))

      Usuń
  2. Uwielbiam suszone pomidorki, ale zawsze kupuje.
    A ty je sama suszyłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też ..mój mąż pracuje teraz w hurtowni z włoską żywnością ...mam z pierwszej ręki :)))) są świetne ,mięsiste ,super !!!!

      Usuń
  3. Lubię też :)
    Do śledzi często dodaję z cebulką, pycha :)
    Czekam na ten potencjał, jutro zaopatrzę się w większą ilość;)
    Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale tak tradycyjnie Kasiu robionych ???? czyli w oleju z cebulką ???buziolki:)

      Usuń
    2. Tak, śledzie tradycyjne plus cebulka plus olej plus pomidory suszone, pokrojone. Ja kupuję w słoikach, w zalewie i zalewam właśnie tym olejem ze słoika. Uwielbiamy maczać w nim świeży chlebek ;)

      Usuń
    3. muszę spróbować przy najbliższej okazji bo już mi ślinianki pracują :)))

      Usuń
  4. Mniam, uwielbiam! :) Tak sie składa, że własnie zjadłam makaron z sosem pesto + kurczak + właśnie suszone pomidory + mix przypraw oczywiście... palce lizać ;D takie uroki posiadania chłopaka Włocha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczęściara !!!!! uwielbiam włoskie smaki !!!! Aga zakładaj drugiego bloga z kulinariami !!! ja będę oberwować natentychmiast :))))))))))

      Usuń
  5. Uwielbiamy pomidory pod każdą postacią (pod warunkiem, że są bez skórek :D), córcia odziedziczyła uwielbienie po mnie :D. W tamtym roku niestety nie zrobiłam sosów, a bardzo żałuję.
    Ciekawi mnie co tam masz za pomidorową niespodziankę :).
    Buźka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie nawet skórki nie przeszkadzają :))) też robię przeciery ,w tym roku akurat zrobiła je moja mama :) my częściej jadamy makrony i ryż niż ziemniaki ,więc pomidory ze słoiczka to must have :))))))

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. :)) my smaki mamy podobne chyba :))))patrz pieczona papryka np :))))

      Usuń