czwartek, 3 października 2013

wciąż



 jeszcze lato troszkę miesza się z jesienią ...
jeszcze kwiaty zatrwianu na dobre nie uschły ,a już muszę wyciągać pierwsze słoiki malinowego SOS .....
jeszcze liście cukinii wciąż zielone w ogródku ,a ja już wyczuwam zapach mroźnego powietrza .....
i nie wiem ,czy już tak na dobre powyciągać robione na drutach poszewki ,czy jeszcze nie ...jeszcze trzymać się kolorów ......
bo jak już rzucę na kanapę ciepły koc i poduchy, to i w wazonach pojawią się patyki i mech, a nie kwiaty kolorowe ......
jeszcze trochę poczekam zanim mój dom zrobi się zimowo jesienny ....
na razie jeszcze wciąż rządzi kolor .....


maliny już coraz droższe ,ale jeszcze można zrobić sobie panna cottę z sosem malinowym np
przepisów na ten deser w sieci jest bez liku ...najprościej rzecz biorąc...... tyle samo śmietany do deserów  i mleka (ja zużyłam po 300ml ) , cztery łyżeczki żelatyny ...dla koneserów prawdziwa wanilia, lub jak kto woli cukier waniliowy .....no i  cukier według własnego uznania
 (ja użyłam około 80 gram) ........
sposób wykonania też prosty ....w garnuszku rozmieszać wszystkie składniki i zagotować..... na końcu dodając ,rozpuszczoną wcześniej w 1/4 szklanki zimnej wody ,żelatynę ......przelać do filiżanek i odstawić ...kiedy ostygną wstawić do lodówki i poczekać do pełnego stężenia !!!
maliny na mus podgrzałam z cukrem i zmiksowałam ..

tę wprawdzie robiłam latem ,ale tak myślę o powtórce ....bo akurat grypa mnie łamie, to mam usprawiedliwienie dla swojej słabości do takich deserów ...
ale co.. choremu się coś od życia należy przecież ???? prawda ???


dobrze, że się zaopatrzyłam w niezły zapas  :)))))
smacznego 
AGA


20 komentarzy:

  1. ...niektórzy ludzie czynią świat wyjątkowym tylko dlatego, że są... Agnieszko jestem milutko zaskoczona Twoim blogiem, który traktuje o rzeczach pięknych i bliskich memu sercu :))) pozdrawiam cieplutko i życzę spełnienia w wielu płaszczyznach życia. Z ogromną przyjemnością będę tu zaglądać :) Małgosia Sz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu dziękuję chociaż nie wiem czy zasłużyłam na TAK miłe słowa ...są one dla mnie naprawdę ważne ,bo ja zawsze mam problem jeśli chodzi o wiarę w siebie .....a to Twoje pierwsze zdanie wiele znaczy ....
      dla mnie też jest parę takich osób na blogach ,które wzbogacają mój osobisty świat :)) i cieszę się że je miałam szansę poznać ....DZIĘKUJĘ CI Z SERCA za to że tak o mnie myślisz :)

      Usuń
  2. Tu mnie masz! Do malin mam słabość, pewnie dlatego, że gdy byłam dzieckiem mieliśmy całą masę. Potem gdy rodzice szykowali działkę pod nowy dom, malin musieliśmy się pozbyć...ale sentyment mi został. Hania nie lubi tych tycich ziarenek i pluje nimi. Nie zna się, bo to jeszcze dziecko ;) A gdzie Ty zdobywasz te piękne kolorowe kwaty? Czy raczej, gdzie Kubański je zdobywa? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))))))) ja też po malinki zbiegałam co rano do ogródeczka babci ...na bosaka w piżamie ....i tylko patrzyłam czy i ile jest czerwonych :)))) dzieciństwo nas buduje na całe życie ...Hania dorośnie może z nowymi krzaczkami co ??? kwiaty to zatrwian ,ja kupiłam na rynku :)))) ale możesz je sobie posadzić wiosną wiesz ....rzeczywiście kolory to on ma obłędne :))) tym razem to nie Kubański był he ,he:)))))

      Usuń
    2. J do kwiatków ręki nie mam. Lubię ścięte w wazonie ale żeby w ogródku...chyba y mi pousychały. Chociaż kto wie, może jak juz ta chałupa nasza stanie, to zapałam taką miłością do ogródka, że hej :) Za to maliny będą na bank :*

      Usuń
    3. ty problemu nie masz ...spacer po okolicy i już do wazonów można cuda wkładać :)) ale zatrwian to chyba nie jest wymagający zbyt ...powiem ci w przyszłym roku bo posieję :))))
      a wy się budujecie młodzi ??? daleko jesteście ????jeśli mogę spytać ???

      Usuń
    4. Jesteśmy na starcie, a nawet jeszcze przed. W tym tygodniu przepisujemy dopiero działkę u notariusza, a na wiosnę chcemy ruszyć jeśli sie uda. Projekt już jest ale ja ciągle jakieś kreski jeszcze dostawiam i ścieram. Małżonek moj projekty robi więc sobie tak moge rysować do woli. Mówi, że ja bym się z normalnym biurem projektowym nie dogadała ale że mam "po znajomości" to jeszcze sobie trochę kresek pościeram pewnie do wiosny :)))

      Usuń
    5. A u Was jaki etap moja droga?

      Usuń
    6. no właśnie projektowy :))) u nas wydzielanie działki pochłonęło rok ale przez pomyłkę urzędnika który wydał złą decyzję :))))pomylił osoby wyobraź sobie ...kupowaliśmy od dwóch osób i on pomieszał ich nazwiska :))))))))dziś mieliśmy spotkać się z projektantem ale ja zagrypiona i nie da rady :(((powodzenia

      Usuń
    7. My też z tą działką załatwialiśmy i złatwialiśmy eh... Ja na szczęście z projektantem sypiam więc myślę, że przynajmniej na tym etapie budowy załatwię wszystko bez problemów ;D

      Usuń
  3. mniam:)ślinotoku dostałam:) a co do dekoracji to kolorów się trzymaj ale kocyk wyciag bo u mnie dziś zimnica straszna brrrrrrrrrrrrrr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wiem jak to jest :))) ostatnio u Milutkiej serniczek oglądałam ....matkoooooooooooooo jak mi się go chciało :)) a tu se szybkę polizać ewentualnie można :))) no listopadowo już ,a nie październikowo :)buziol

      Usuń
  4. Oooo to duzo tej panna coty bedzie! :) Mmmm...

    Piekny ten flakonik na oknie.
    Dzisiaj fajnie sloneczko swiecilo u nas. Ja tez w rozterce: to juz czy nie juz :))

    Pozdrawiam!

    Dagi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dużo chętnych zawsze na nią to musi być dużo :))))) akurat siostra przyjechała w odwiedziny :)))
      a flakonik to ze zbiorów mojej mamy :))))staruszek doczekał się swoich pięciu minut :))) u nas też słonecznie dziś !!!!buziaki

      Usuń
  5. spodziewam się jutro gości i chciałam coś łatwego i szybkiego podać na deser ;) dzięki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooooo to się cieszę że się mogłam przydać :))) proszę bardzo ...mam nadzieję że się nie zawiedziesz :)

      Usuń
    2. nie zawiodłam się nic a nic, goście także ;)

      dziękuję :*

      Usuń
  6. Aguś..trzym się mocno, ja w ubiegłym tygodniu ledwo dychałam i nie pomagały domowe sposoby..jeno piguły;( teraz też nie nadążam, nie ogarniam, nie rozumiem...czemu czas tak pędzi? buziole kochana i okrywaj ciepło Kubańskiego:)))))eFka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz dobrze ,mój stary jest i brzydki :)))))))))))))))

      Usuń
    2. o matko Ewuś sorki ale to było do Madzi ale chyba ze mną było źle bo ci tu taki koment ni z gruszki ni z pietruszki walnęłam :)))))
      no u mnie też piguły w ruch poszły :)))

      Usuń