niedziela, 17 kwietnia 2016

wstępny projekt .....

bolą mnie plecy ,nogi ...w ogóle cała się bolę :))) ogród daje wycisk nie powiem :))))) ale żadna tam siłownia mu do pięt nie dorasta :)))
i o ile w siłowni po kilkunastu minutach mam dość ,o tyle z ogrodu bym najchętniej nie wychodziła :))))
i chociaż trudno jeszcze to pobojowisko nazwać ogrodem ,to  już pierwsze jaskółki widać :)))))
jako ,że harowałam dziś tworząc dalej swój warzywniak i wyrywając zawzięcie perz ,nie mam zbyt wielu zdjęć ...coś tam pstryknęłam zaraz po wyjściu z auta ,a potem to już zapomnij ......pewnie dopiero w następnym tygodniu będę mogła pokazać Wam więcej :)))


pamiętacie zeszłoroczną rabatkę ,co to ją na chybił trafił robiłam ?..otóż wyszła całkiem cudnie ,a na pewno uroczo :)))))
pomijając fakt ,ze cebule zakupione w markecie WCALE nie są tymi które wybierałam .....nosz kurcze czerwone tulipany mam !!!!!a chciałam mieć bladoróżowe ......


aczkolwiek reszta jest jak trzeba .....dziś dosadziłam bratki i przywiozłam od babci bergenię ,którą wsadziłam na samym początku rabatki .....


doszłam do wniosku ,że nie będziemy wyrównywać zbyt mocno terenu wokoło ...nie chcę mieć amerykańskiego równiutko strzyżonego trawnika bez jednego mlecza .....jabłonki by się na takim nie znalazły ,mam wrażenie  :))) rosną przy takim jakby niewielkim rowie, a to daje fajne możliwości aranżacyjne :)))) wyglądają jeszcze biednie ....ale może zanim ruszymy z pracami wewnątrz domu ,damy radę je oczyścić z suchych gałęzi i jemioły .....


po prawo zostawiliśmy  miejsce na ziemiankę .......a przy niej na pewno będą kiedyś rosły ostróżki ...są wysokie i troszkę osłonią nas od sąsiadów .....po siatce będzie piął się winobluszcz ....
przy samym ogrodzeniu posadziliśmy już dwie nowe jabłonie ,dwie śliwy w tym renklodę ponoć taką jak za dawnych czasów jadałam u babci na wakacjach i gruszkę konferencję .....
po lewo musi zmieścić się placyk z ogniskiem, oraz kaliny które oddzielą tę strefę od warzywniaka ,tworząc naturalną przegrodę :))))
jedyne miejsca z trawnikiem na gładko to front i miejsce wokoło ogniska .....


zawsze chciałam mieć MIGDAŁKA .....uwielbiam te kwiatuszki ....kiedy miałam kilka lat ,może z siedem, wchodziłam do ogrodu ,który mieliśmy przy szkole ....rósł tam ogromny krzak migdałkowy ... i wtedy już sobie marzyłam o własnym ogrodzie ....a dziś myślę ,że marzenia stają się celem do którego dążymy w życiu różnymi drogami:))))



w zeszłym tygodniu krzaczek składał się z różowych kuleczek ,a dziś proszę jak się rozhulał :))))))żeby mi go tylko nie ukradli ,bo dziś Kuba złapał pana na próbie odarcia mnie z marzeń !!!! nieładnie ,chociaż wiem ,że mógł skusić :)))))



będzie sobie witał gości :))))) jak przetrwa zakusy co poniektórych :))))kurcze nawet cegła nie skusiła nikogo a on TAK :))))))))))))

                                dziś pozdrawiam ogrodniczo zakręconych:))) szczególnie :))

                                                                            AGA

20 komentarzy:

  1. Jak tam ładnie u ciebie! I dawno nie czytałam nikogo, kto by z taka miłością opowiadał o roślinach... ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu koniecznie musisz mnie odwiedzić ,na zywo jeszcze ładniej ,jeśli chodzi o widoki :))))) jak tylko się ociepli i zrobią mi wylewki zapraszam na kawkę :) no jestem jakaś zielona od małego :)))))uwielbiam gleboterapię i rośliny,zwłaszcza te kwitnące :))) dziękuję :)

      Usuń
  2. A! I trzymam kciuki za naszych gimnazjalistów - moja córcia tez jutro pisze 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. i ja miałam marzenie migdałkowe, a jakże... ale po trzech próbach, zrezygnowałam. twój piękny, tfu, tfu!
    kochana, ja też przytarasowo weekend spędziłam. bo wiesz w zeszłym roku jałowce wykarczowałam przy tarasie, bo całkiem widok mi na las zasłaniały, a w tym roku Darek donice mi muruje i w sobotę sadziłam. raczej nowoczesne nasadzenia, tak by i zimą ładnie wyglądały, jak będzie koniec, to fotki zrobię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie zrób !!!! ciekawa jestem jakie donice wyjdą :)))) do twojego domu akurat taka nowoczesność bardzo pasuje kochana ,więc na pewno będzie miodzio :)))a czemu ci się nie uchował migdałek???on podobno nie jest wymagający specjalnie :)

      Usuń
    2. nie wiem czemu, Aga, chyba ziemia piaskowa... dla lawendy dobra, ale do niczego innego się nie nadaje. a wy kiedy za wnętrze się bierzecie, chyba w tym roku przeprowadzka, co?

      Usuń
    3. narazie ogarniamy jeszcze bałagan po tynkowych ekipach wokół ... no i chcę koniecznie posadzić już warzywa w tym roku :)))) a poza tym teraz wylewki ,ogrzewanie podłogowe i piec .....rozglądamy się za podłogami w międzyczasie ....to chyba najgorszy wybór jaki mam przed sobą ....nie zdecydowałam jeszcze :)))))...najgorsze ,że w weekendy zawsze coś ...albo któreś z nas chore ,albo inne bieżące sprawy do załatwienia ,albo właśnie poszukiwania podłóg ....albo pogoda pod psem ....ale mam nadzieję ,że jak przesilenie wiosenne minie, to ruszymy pełniejszą parą ...trzymaj kciuki !!!

      Usuń
  4. migdałek był pierwszym naszym zakupem po przeprowadzce))))mam identycznego)))jedna wada za krótko kwitnie..(((
    i zazdroszczę Ci tego, ze ustawiasz te klocki jak sobie chcesz, a ja właśnie wycinam drzewa i przemeblowujemy ogródek, bo ne ma gdzie sadzić kwiatów i warzyw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))))))))))))) czemu mnie to nie zdziwiło ???:))))))no wiem, że wada taka:)))) dlatego muszę coś pomyśleć, żeby znowu oko się pocieszyło za jakiś czas :))))
      to powiem jeszcze ,że klocków dużo za dużo powymyślałam :))))))))))daj palec to sama wiesz :)))) duże drzewa dają cień !!!!! nie wiem co bym zrobiła bez jabłonek ,bo ja egipskich klimatów nie znoszę za dobrze:)))) jedna z nich prawie na styk z domem wyszła ,ale trudno nie pozbędę się :)))) ale nie to żebym chciała powiedzieć ,że żal ,bo rozumiem .....trzeba sobie radzić ...a duże i do tego zostawione na tydzień ,to wiesz ...nie wiadomo w co ręce najpierw włożyć jak się zajeżdża :)))) trawa ruszyła ,kosić trzeba ,a ja w połowie karczowania perzu :))))))

      Usuń
  5. O Migdaku słyszę pierwsz raz, ale pewnie nie raz go widziała, tylko jakoś nie doceniłam? hahha :))) Usciski Aguś kochana :))) kissssss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no jak to tak ??? Ala pasowałby do twoich wazonów :))))))buziaczki :)

      Usuń
  6. Piękne fotopstryki , migdałek uroczy ... mam i ja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja teraz będę biegać po ogródkach i sprawdzać ,która z Was ma migdałka :)))))obstawiam Małogosię albo Mariolkę :))))

      Usuń
  7. Agnieszko, "czytam Cię" tak i nadziwić się nie mogę,deja vu jakieś, czy co? sadzenie drzewek, krzewów i ta ziemianka... bliskie to teraz i mojemu sercu, więc rozumiem i wspieram :)
    tym bardziej, że zawsze poruszałyśmy się w podobnym klimacie.
    Chciałabym kiedyś podzielić się z Tobą moim "widzeniem" raju na ziemi, może więc znajdziemy w końcu czas na spotkanie? jeśli nie w Łodzi to w Łasku? pozdrawiam serdecznie :) Małgosia z Kurczaków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No hej kochana :))....cieszę się ,że czytasz mnie i BARDZO CHĘTNIE się z Tobą spotkam ....TY też musisz kiedyś przyjechać do mnie ,najlepiej na dłużej w jakiś weekend ,to sobie nadrobimy zaległości :)))))tak mi się marzy .....powiem Ci ,że odżywają moje przyjaźnie dawne i tak sobie myślę o jakimś ognisku kiedyś i w ogóle :))))koniecznie musimy się zdzwonić !!!!....

      Usuń
  8. Zapowiada się piękny ogród. Ten migdałek jest po prostu cudny!
    Pozdrawiam serdecznie-D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Dominiko bardzo :)uściski :)

      Usuń
  9. Ależ u Ciebie pięknie i kolorowo! Już nie mogę się doczekać, kiedy zakupimy działkę i też będę mogła tak szaleć. Póki co kombinuje w moim maleńkim, przydomowym ogródku, ale miejsca tam jak na lekarstwo:/ Migdałek tez ogromnie mi się podoba, pierwsze co na działce go zasadzę i magnolię obowiązkowo:) Pozdrawiam słonecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam ,oj tam ...:))))) przy twoich kolorkach ,to te moje narazie bledziutkie :))))))) a magnolia też będzie .....tyle ,że u nas wieje bardzo na górce ....musi mi najpierw pójść po siatce winobluszcz, to dopiero ją wsadzę ...przed oknem w kuchni :)))) wpadam do Ciebie często ...widziałam dziś nawet Waszą wyprawę i poczytałam życiowy cudny wpis :))) staram się pisać u każdej z Was ale czasem wpadam na sekundę ,żeby tylko zobaczyć co się u każdej dzieje i wypadam ,bo ja nie umiem mało gadać ,więc sama rozumiesz ...nie odeszłabym od kompa :))))))ale cieszę się z Waszych planów i rozumiem bardzo dobrze ten stan ducha :))) życzę Ci znalezienia SWOJEGO miejsca ...na pewno poczujesz które to ...nie spiesz się ...ja szukałam swojego miejsca kilka lat :)))))buziaki dziewczynko :).....

      Usuń