poniedziałek, 5 maja 2014

Forget me not ......

zdaje się mówić ten stary ogród ,którego właścicielka kochała go i pielęgnowała przez całe moje dzieciństwo , aż do mojego wieku dojrzałego ....
zawsze był pełen kwiatów i owoców ....zawsze ze skoszoną trawą i wypielonymi grządkami ...
pamiętam , że ta starsza pani cięła trawę dużymi nożyczkami krawieckimi ......
cztery lata temu przyszła na moje podwórko i spytała ...
dziecko , a dlaczego Ty nie przyjdziesz do mnie ,nie weźmiesz sobie owoców i kwiatów ?? ...nigdy wcześniej nie przychodziła do nas ..odpowiadała tylko na nasze pozdrowienia .......
niedługo po tej wizycie u mnie, zmarła .......
a ja patrzę z bólem serca jak giną kwiatowe grządki pod trawą i chwastami ......
część przeniosłam do siebie ,a część przyszła do mnie sama :) tak jakby staruszka mówiła ...zapomniałaś o zimowitach ....bo ja nie znałam tych kwitnących jesienią kwiatów ....a obok ich liści przeszłam obojętnie .....dopóki na jesieni nie zdziwił mnie widok pięknych fioletowych kwiatów pod naszą stodołą ...poszłam więc po nie do opuszczonego ogrodu ....
a wczoraj byłam TAM z aparatem ,by pokazać Wam jak ten ogród krzyczy niezapominajkami każdą wiosną .......




                                                               pozdrawiam Was  AGA

32 komentarze:

  1. :) miałam sześć lat i robiłam "imprę" urodzinową. Kolega Przemek, lat siedem, przyniósł mi w prezencie koszyczek wypełniony niezapominajkami i książeczką "O księżniczce Niezapominajce". Bezcenne... Szaleję za tymi kwiatkami! I za konwaliami i frezjami i bzem... Wiosna rządzi:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rules ,rules :))))) no ze mną to faceci problemu nie mają ...też mnie kiedyś jeden taki na ogromny bukiet frezji złapał :))))) i do tego jestem z nim do dziś :))))))))))

      Usuń
  2. Aga te niezapominajki sa urocze i tyle ich... Uwielbiam takie dzicze :) Nigdy nie byłam fanką żywopłotów pod linijkę itd. Mój żywioł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie i nienawidzę thuj ,bo mi się z cmentarzem kojarzą ....nie urażając nikogo, bo rozumiem, że innym może się podobać co innego i mają PRAWO ...no ale ja ich nie cierpię ...za to po hynhach (kurna prze h czy ch ??) łazić uwielbiam :)))))))

      Usuń
  3. Powiem Ci,że...wzruszyłam się :( Aż z chęcią sama poszłabym i zadbała o ten ogródek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie zawsze wzrusza takie domostwo ....a jest ich w okolicy parę ..nie wiem czy widziałaś wcześnej u mnie, dom pod winoroślą ??? całe podwórko i dom przykrywa powoli winorośl ...a w okienku widać firanki koronkowe ..śliczne ....akurat tu jest właściciel ,ale mu się nie chce najwidoczniej ....

      Usuń
  4. O matulu:)prawdziwy czarodziejski ogród:))))nie ma chętnych na niego????jadę i adoptuję:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chętni to są :)))))ale to miejsce wciąż ma właścicieli ..tyle ,że nikt pasji starszej pani widać nie podziela lub też nie dysponuje czasem ??? nie wiem dokładnie ......

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ania na żywo jest piękniej ,bo one poza kadrem też są ....jest od nich aż niebiesko po drzewami :))))

      Usuń
  6. piękne niezapominajki, moje ulubione :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja uwielbiam tulipany i ich nie zdradzam :))))) a resztę kwiatów po prostu kocham :)))))) witaj pod jabłonką :)))

      Usuń
  7. Kwiaty przepięknie wyglądają, takie dywany niezapominajek.Szkoda tylko, że historia taka smutna, cóż warte jest nasze życie, pędzimy gdzieś ciągle do przodu, a potem przychodzi jedna chwila i nas nie ma, zostają tylko wspomnienia, zarośnięte ogrody, zawalające się domy a świat i tak ciągle gna do przodu niestety już bez nas.Mam blisko siebie taki dom w którym nie mieszkał nikt od lat, a właścicielka-starsza kobieta zmarła już dawno. Ktoś teraz to kupił i zrównuje z ziemią. Za każdym razem kiedy przejeżdżam obok myślę sobie, że ktoś przecież tam kiedyś mieszkał, wychowywał dzieci, dom tętnił życiem a teraz tego wszystkiego już nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coraz bardziej widzę ,że patrzymy na świat podobnie BARDZO !!!!! dokładnie to samo myślę co Ty ...nawet sterczę nieraz przed takimi miejscami i staram się zgadnąć, jak to było kiedyś ,kiedy jeszcze żyło to miejsce ....BUZIOLE :)

      Usuń
  8. Az mnie cos w sercu scisnelo, piekna historia i smutna zarazem..i te niezapominajki zaplatane w trawie..wzruszajace. Dobrego tygodnia wrazliwa duszyczko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję kochana :) historia z życia wzięta.....wzajemnie !!!!!!

      Usuń
  9. Wzruszająca opowieść, piękne niezapominajki...

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. okupione poparzonymi nogami do łydek ...bo pokrzywy zaczynają niezapominajki tłamsić :) ale warto było !!!!

      Usuń
  11. Smutno mi się zrobiło Aguś...ale takie jest życie.
    A co do niezapominajek, to wiesz, że też lubię :)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie ...ale też nie zawsze na szczęście :) chociaż szkoda mi takiej wsi jaką pamiętam z dzieciństwa ...bo to cudna wieś była ...zostawiłabym wszystko ,podnosząc jedynie komfort życia o wodę bieżącą ....nie mogę patrzeć jak giną takie stare ogrody i piekne stare drewniane domy..... i albo zarastają ,albo stają się takie nie nasze
      ....wiem :) miłego dzionka !!!!

      Usuń
  12. Cudnie napisane, cudnie sfotografowane...
    Aga, ogród by się ucieszył, gdybyś to Ty się nim mogła zajmować, wiesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu wiem :) tylko ,że my już mamy o co dbać bo jest gospodarstwo po mojej babci i uwierz mi dużo pracy włożyliśmy ,żeby wszystko wyglądało tak jak wygląda :))) moja babcia bardzo też kochała swoje miejsce ,więc cieszę się ,że chociaż ono nie porasta pokrzywami ...bardzo Ci dziękuję za słowa które napisałaś !!!!:)

      Usuń
  13. Gdybym ja umarła i mój ogród w którym spędzam każdą chwilkę i zdzieram czasem dosłownie ręce przy walce z chwastami, czy przy sadzeniu - miał zarosnąć chwastami i zdziczeć - to chyba bym się zapłakała..............no jeśli to możliwe :)

    ale serio tez bym wolała, żeby ktoś zabrał wszystkie moje zielone istotki do siebie - albo przejął z sercem.

    Co do Twojego opowiadanie- taka kolej rzeczy, każda z nas kiedyś zostanie staruszką i każdy odejdzie...Ale fajnie i ważne to - żeby doceniać i pomagać starszym ludziom, ja się boje takiej samotności i niedołężności - tego że samemu nie zawsze można wtedy o siebie zadbać...

    Mam nadzieję że moje dzieci - będą kochać przyrodę i ludzi tak jak ja - póki co jest dobrze !

    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witaj pod jabłonką Ago z Warszawy :)no i to jest cała tajemnica chyba,wychować dzieci tak by szanowały nas i nasze życie ,żeby chciały kontynuować, to co zaczęłyśmy .... no ale nie zawsze i nie każdemu to się udaje ...u mnie też póki co jest dobrze ....bo moje dziecko także marzy o życiu na wolności:)))))) pozdrawiam i zapraszam częściej !!!!:)

      Usuń
  14. Moja babcia też taka była. Oboje z dziadkiem cieszyli się, gdy dzieciaki przyszli po jabłka, gruszki czy śliwki. A ogródek babci zawsze bardzo wypielęgnowany i zakwiecony. Brakuje mi tego bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wcale Ci się Marysiu nie dziwię :) ja się cieszę ,że mogę jechać i dbać o to ukochane miejsce na ziemi mojej babci :) buziaki :)

      Usuń
  15. wygląda jak zaczarowany ogród...
    rozmarzyłam się i wzruszyłam, Starszej Pani już nie ma, ale ogród nadal ma swoja duszę, choć już nie uporządkowany... wszystko mija... trzeba cenić piękne chwile :)
    cudownej środy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. dla mnie też ...Tajemniczy ogród mi się zaraz przypomina :))) wzajemnie !!!! byle do weekendu !!!

    OdpowiedzUsuń