poniedziałek, 9 grudnia 2013

tradycja...

pewnie nie będę bardzo odkrywcza jeśli powiem , że do naszych ulubionych zwyczajów przedświątecznych należy pieczenie pierników .....
nie pamiętam już nawet skąd pochodzi przepis , ale odkąd Kuba odrósł już trochę od ziemi ,pieczemy je razem ...... i nie wiem kiedy ma większą frajdę ...w trakcie pieczenia ,czy w trakcie jedzenia .....:)))



w tym roku na specjalną prośbę dorastającego już syna ,ciasto zrobiłam w ilości podwójnej .......
no cóż..... urósł więc i zapotrzebowanie wzrosło :)))



nie wiem jakie są Wasze przepisy ,ale według mojego, ciasto musi leżakować ...właściwie to od tygodnia powinno już stać w lodówce ,nakryte lnianą ściereczką :)))
pierniki mają wyjątkowy smak ...być może właśnie dlatego .....lub też ze względu na użyte składniki ...dokładnie nie wiem ,bo nigdy nie piekłam ich wcześniej niż zalecono .......to jest nawet wygodna sprawa , bo po minimum dwóch tygodniach leżakowania ,zostaje już tylko wycinać i piec :))))
dla ułatwienia niektóre składniki przeliczyłam na łyżki :))))
1,5 paczki masła (300gr) rozpuścić i dodać do niego 21 łyżek stołowych cukru ,12 łyżek stołowych miodu,
8 łyżek mocnej kawy ...ja mam ekspres ,ale może być mocna kawa rozpuszczalna ...(kawy oczywiście w stanie płynnym ).....
mieszać do dokładnego rozpuszczenia składników i zestawić z ognia .....
1 łyżkę sody rozpuścić w 1 łyżce stołowej letniej wody....
do lekko ciepłej masy z masła wsypywać partiami mąkę ( 800gr ),przyprawę do piernika (1 szt ) i dodawać sodę .....
na początku wystarczy energicznie mieszać ,ale kiedy masa będzie już gęsta ,trzeba ciasto chwilę zagnieść .....
i to by było na tyle ...:)))


no a póki co znikają mi jak widać bezy ze słoja ......
a tak miały ładnie wyglądać na święta w kuchni ...:)))
a w ogóle to jestem ciekawa ,czy Wasze przepisy różnią się od mojego ???

                                                                  pozdrawiam AGA

36 komentarzy:

  1. Hmm, az mi zapachnialo swietami:-) I moj przepis jest podobny do Twojego, z ta roznica, ze ja dodaje jeszcze nieco smietany. Buziole i smacznego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :) u mnie wychodzi tłuste to ciasto bo masła jest dużo ...pewnie w Twoim przepisie jest mniej masła i dlatego ta śmietana ...pewnie też Ci wychodzą kruchutkie :)))) buziole!!!!!! i wzajemnie !!!:)

      Usuń
  2. Masz bardzo ciekawy przepis. Aż zastanawiam się czy ja swój dobrze przeczytałam, bo piekłam zaraz tylko teraz leżakują w puszce.
    Bezy to przecież do jedzenia anie do dekoracji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do jedzenia owszem ...ale może by tak świąt chociaż doczekały :)))))
      a przy okazji dekoracyjne są :)))) pewnie dobrze przeczytałaś bo pewnie i takie są przepisy ,że zagniatasz i robisz :))) następnym razem wypróbuj mój przepis >.będziesz miała porównanie :) pozdrawiam :)

      Usuń
  3. O jejku, dwa tygodnie przed trzeba ciasto zarabiac? Toz to juz za pozno :( i co teraz? Zostane na swieta bez pierników :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze masz czas ...dwa dni w te ,dwa dni we wte :)))) a one warte zachodu uwierz mi :))) w tej samej klasie smakowej co papryka pieczona z czosnkiem :)))))))) POLECAM !!!!

      Usuń
  4. Ja mam ciut inny przepis, ale składniki dokładne takie same :)
    Niestety u nas "pierniczenie" się nie odbyło jeszcze, bo Pola chora była, więc marudna jak mało kiedy... jednak myślę, że w najbliższą sobotę nic nam nie przeszkodzi już :)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to jak składniki te same to muszą być pychaaaaaaa !!!!!

      Usuń
    2. wiem już o Polci ....nienawidzę jak dziecko choruje ...wszystko od razu ulega ogólnemu rozbiciu ...pieczenie więc też na plan dalszy zejść musiało .....buziaki

      Usuń
  5. Mam podobny tylko do mojego wchodzi pół kilo miodu na kilo mąki i robi się go najlepiej 6 tyg przed świętami,im dłużej leżakuję tym lepiej:)mój ma dopiero dwa tygodnie i jeszcze trochę postoi,za to po upieczeniu nie starzeje się pół roku:)))To jakiś przepis podobno 300 letni,a legenda głosi że jak się rodziła dziewczynka to zagniatano ten piernik a pieczono na wesele rzeczonej:)))Nie ma w nim kawy za to są przyprawy:)))pozdrawiam cieplutko:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kurcze taki piernik to ja rozumiem :) tez musi być ciekawy przepis tym bardziej że sam miód i przyprawy ...taki prawdziwy mi się widzi :)

      Usuń
    2. Też mam ten przepis co Bożenas i piekę ten piernik od wielu lat, tylko z ciasta nie wykrawam pierniczków a pieke go w keksówkach i przekładam masą, smak jest nieziemski...rozpływa się w ustach. Pierniczki piekę z innego przepisu ale tym razem upieke z Twojego :) Tylko zastanawiam się czy nie pominełaś żółtek? nie ma być w nim jajek?
      PS Mam jeszcze jedno pytanie, czy to moze Ty zostawiłas komentarz na mojej stronie roseandstone? Z Decorii znam kilka Agnieszek i nie mogę ustali, która mnie odwiedziła :)
      Pozdrawiam cieplutko :)))))

      Usuń
    3. kurcze ja nie pamiętam ?????muszę polecieć zobaczyć czy to ja czy nie ja :)))))
      żółtek nie pominełam ...w tym przepisie nie ma w ogóle jajek :)) aż poszłam poszukać w zeszycie czy aby na pewno :)))) Na pewno nie ma :)))) ale przy moim komentarzu powinno być moje zdjęcie chyba ??tak teraz myślę ???a jak upieczesz to przyjdź powiedz jak ci smakowały :)))buziaki

      Usuń
    4. Dziękuję, och przyjdę, przyjdę :)
      A co do wpisu u mnie to chyba faktycznie, powinno pojawic sie zdjęcie, nie ma zdjęcia więc to inna Aga :) Pozdrawiam.

      Usuń
    5. super ciekawa jestem co o nich powiesz :))) buziaki

      Usuń
  6. u mnie maślane idą jak woda....każdego roku obowiązkowo produkcja dla klasy Dagi i Julki...ale twoje też sobie upierniczę w przerwie świątecznej eFka:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jakie maślane???? może bym spróbowała do tych stempli wykorzystać co ????

      Usuń
  7. u mnie też"pierniczymy"co roku:) dzieci już jęczą żeby piec i najwiecej wcale nie to młodsze tylko to 12-letnie hihihi mój przepisz jest inny nie leżakuje(choć mam zarobiony piernik który leżakuje już miesiąc jeszcze tydzień i będę piekła)mój przepis dostałam od Marceliny z deccorki i wygląda tak: Najpierw piszę przepis oryginalny: 3 szklanki mąki, 1 łyżeczka sody, 1 łyżka kakao, 1/4 kostki margaryny rozpuszczonej, 1 szklanka cukru pudru, 1 jajko, 1/2 słoika płynnego miodu ( ok. szklanki), przyprawa do pierników. Wszystko włożyć do miski i dobrze wymieszać. Rozwałkować i wycinać. piec ok 5 - 10 minut. A ja dałabym mniej miodu pół szklanki do 2/3 szklanki, i 1/2 margaryny - dlatego że miałam to zbyt rzadkie wczoraj i musiałam dodawać dużo mąki żeby dało się wycinać pierogi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wypróbuję sobie Joluś po nowym roku ,a Ty wypróbuj mój kiedyś ..będziemy miały porównanie :))) a ja nie zapomnę twojej córci jak chyba ze dwa lata temu pierniczyła u Ciebie :)))) i dałabys przepis na ten co go miesiąc leżakować trzeba :))) buziaki

      Usuń
    2. wzięłam go z bloga"kulinarne szaleństwa Margarytki"http://margarytka.blogspot.com/2013/11/piernik-staropolski.html

      Usuń
    3. cos juz o Margerytce słyszałam :))))dzieki za link !!!!!

      Usuń
    4. Margarytce ...czas spać !!!!!buziole

      Usuń
  8. No u mnie ciasteczka królują.. przypuszczam że na piernik przyjdzie czas kiedy wszyscy "dojrzejemy" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam bo to przede wszystkim świetna zabawa !!!!!i przy okazji pyszna :))
      buziaki

      Usuń
  9. O rany...tydzień w lodówce ?! Nie znałam takiego przepisu....
    Moje są EKPRESS....i momentalnie do spożycia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no moje w sumie do spożycia też momentalnie :)))))))) buziaki Aniu :)

      Usuń
  10. Kochana ja ostatnio "pierniczyłam" z dziećmi w szkole. Tak, tak z całą 25, bo pierniki były zapowiedziane i nawet te zasmarkane przyszły. Wszystko było w mące ale tak wyrobionego ciasta w życiu nie widziałam :) Przepis taki sobie, nazwałam go ekonomicznym, bo ilość musiała być spora więc nad walorami smakowymi się nie rozczulałam ale pachniało w całej szkole, chociaż pieczone były osobno. Na drugi dzień malowały. Za jakiś czas będzie post miszmaszowy z tym co porabiamy na zajęciach plastycznych więc pewnie zobaczysz naszą popierniczoną choinkę. Ps. A te z bibuły też wyszły całkiem, całkiem... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aleś mnie tą popierniczoną choinką rozbawiła :))))))) na pewno cudnie wygląda !!!!!czekam na sprawozdanie i na papierowe choinki TEŻ!!!!

      Usuń
  11. A jeszcze jedno. Od dziś domowe pierniki będę piekła z Twojego przepisu, bo jak Ty coś serwujesz to mi nawet przez moje kiepskie łącze internetowe tak świętami pachnie, że ho ho :****

    OdpowiedzUsuń
  12. Z przepisu innego korzystam, ale fakt, pierniki być muszą a zapach, jaki czuć podczas pieczenia przypomina o tym zbliżającym się magicznym czasie:)

    ps. Poszukuję słoja na pierniki, z pokrywką, szklanego, może coś Ci kiedyś "mignęło" przed oczami?;)
    Całuję :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie ....
      Kasiu słojów to mi mignęło bez liku ....te z Ikei są świetne na pierniki właśnie ...albo pokażę ci taki jaki ja mam niedługo ....koleżanka mi go z hurtowni załatwiła i jeszcze w Duka są fajne ....i w TK max ostatnio taki dyży pekaty z sercem widziałam ....ten by ci się chyba też spodobał ...jak będzie jeszcze to cyknę fotkę i ci wyślę !!!jakby co to wiesz szybki transfer zrobimy :) buziole

      Usuń