tudzież pielenia ,kopania wygrabiania ,wyrównywania ... ale ja to po prostu uwielbiam :))))
dzisiaj zaciągnęłam męża do następnej szkółki roślin ozdobnych ...no nie moja wina ,że tyle ich w okolicy po drodze :))))) ale kurcze jeszcze w tak ciekawej nie byłam :)))) czego oni tam nie mieli ...
czego dusza zapragnie ...a moja pragnie ,oj pragnie :)))))
ciągle mi mało :))) pomysły na ogród rodzą mi się w głowie jeden po drugim :))) tylko portfel nie nadąża :))) chociaż dzisiaj się ucieszyłam bardzo ,bo kupiłam hortensję pnącą za połowę ceny którą ostatnio widziałam :))))
a za taką cudną chustę na wyprzedażach dałam 15 złotych :)))))
żeby nie było ,że samymi kwiatami żyję ...no dobra jak by mi ktoś kazał wybierać to wiadomo .......
od babci przywiozłam kilka z moich ulubionych roślin ... m.in. bergenię oraz czyśća wełnistego :))
muszę mieć te szare niezwykle miłe w dotyku listki pod ręką :))) dlaczego to Wam pokażę jutro :))))
a te cuda ukradłam z opuszczonego domu :)) ciut za późno po nie pojechałam bo już zaczynają przekwitać ,ale musiałam zgrzeszyć ,bo suszą się przepięknie ...mam nadzieję ,że były właściciel mi wybaczy ,bo nie ogołociłam do cna trzech rozrośniętych krzewów ,które tworzą aktualnie cudny żywopłot ....
nie zrobiłam Wam dzisiaj zdjęcia jeszcze jednego cuda ,które przytaszczyłam do ogrodu :))))
a mianowicie BRUNERY SZEROKOLISTNEJ ....wygooglujcie ją sobie :))) to cudo zakwitam identycznie jak niezapominajka , chociaż zupełnie jest z innej bajki :)))))
kupiłam w zeszłym roku leżaki na wyprzedażach :)))) tak mi się widziały ,zeby sobie na nich zalec przy ognisku kiedyś i oglądać rozgwieżdżone niebo :))))) mają grube poduchy więc moje korzonki wytrzymają nocne posiadówki :)))) a teraz pozwalają na wygodne ułożenie w nich naszych zbolałych członków :)))))) jutro znowu będę Was męczyć kwiatami :)))))
pozdrawiam Aga :)