niedawno pisałam Wam o pigwowcach ...dziś kolej na PIGWĘ ...czyli niewielkie drzewko o niezwykłych owocach ...widzicie te listeczki ??? no słodko to wygląda .....dekoracyjnie na pewno ....
to jest akurat pigwa gruszkowa ...ta rośnie u sąsiadów ,ale ja też już swoją własną u siebie mam .....
przy okazji musiałam dokształcić się w temacie i dowiedziałam się ,że owoc pigwy ,to skarbnica witamin i minerałów ....ponoć każda jego część ,nawet pestki oraz NASIONA nasz organizm traktuje jak dostarczone lekarstwo ......owoc zawiera ,aż siedemnaście mikroelementów ....m.in najważniejsze to potas ,żelazo,magnez i wapń ...zawiera też witaminy z grupy B witaminę A i PP oraz witaminę C ,a nawet kwas foliowy... jeden owoc pigwy pokrywa np 5% dziennego zapotrzebowania człowieka na potas ,4% na żelazo ,a 7,4% na magnez.......
jest więc idealna dla wzmocnienia organizmu i budowania odporności ....
oprócz tego jest bogata w polifenole ,które wymiatają z organizmu wolne rodniki powodujące często nowotwory...ma ich więcej niż jabłko :) przeciwutleniacze mają ponadto działanie bakteriobójcze i bakteriostatyczne ....
posiada również sporo pektyn , rodzaj błonnika rozpuszczalnego w wodzie ,który tworzy w naszych jelitach galaretkę ,a ona wiąże toksyny i metale ciężkie ,zmniejsza kaloryczność potraw ,a także wchłanianie cukrów ...... owoce pigwy jako jedyne mają zdolność nie wchłaniania zanieczyszczeń ze środowiska ......WOW .......
wyciągi z nasion stosowane są do płukania jamy ustnej i gardła , okładów w stanach zapalnych skóry ,a nawet okładów na zapalenie spojówek .....
reasumując i cytując ....Pigwa poprawia odporność organizmu, oczyszcza przewód pokarmowy, poprawia apetyt. Ma działanie przeciwzapalne. Dodatkowo wspomaga odchudzanie, regeneruje wątrobę, reguluje poziom cholesterolu i obniża poziom cukru we krwi, zapobiega wymiotom, biegunce oraz wzdęciom. Pigwa jest też pomocna w leczeniu przeziębień i grypy. Pektyny zawarte w owocach pigwy wiążą metale ciężkie i pomagają usuwać je z organizmu.

kulinarnie owoc pigwy sprawdza się do zagęszczania przetworów ...właśnie za względu na zawarte PEKTYNY .....
no ja jestem pod wrażeniem ,bo jedyne co wiedziałam to to ,że pięknie kwitnie ,ma dekoracyjne owoce i świetny ,uwodzący zapach ...no i że dobrze smakuje w mojej zielonej herbacie :)
naprawdę się cieszę ,że będę miała te drzewka na własność !!!!
a do tego kilka krzewów pigwowca ,którego owoce są jedynie mniejsze ,ale o podobnym działaniu i właściwościach :)
pozdrawiam Aga
Czyli pigwa dobra na wszystko! :D Chyba jeszcze nie miałam okazji spróbować, może kiedyś wpadnę do Was na herbatę w takim razie :P buziaki!!
OdpowiedzUsuńno to to akurat postanowione już :)))))) tym bardziej ,że kupiłam drzewko już z jednym owockiem :))))))))))więc Aguś możesz wpadać tak koło października :)))) )jak dojrzeje :)))) a spróbować musisz bo jest PYSZNA ...jako dodatek do herbatki :)
UsuńU nas pigwa króluje na stole już od kilku lat. Mój tata odkrył ten skarb. Z przepisami nie szalejemy ale dajemy na świeżo, zamiast cytrynki z miętą do wody i oczywiście robimy dżem. Jakiś czas temu jadłam pigwę z grilla. Plasterki zawija się razem z marynowaną piersią kurczaka w folię i fruuu....na ogień. Pychota! Krzaczki już rosną ale nie owocują. Póki co owoce mamy z międzysąsiedzkiej wymiany :)
OdpowiedzUsuńbo one w trzecim roku ponoć zaczynają owocowanie ........uwielbiam między sąsiedzkie wymiany ...u was widzę to samo się dzieje .....a w czym tę pierś marynować ???? a wiedziałaś, że ona ma takie działanie ,bo ja nie ?:))))) ale smak i zapach znałam od dawna też :)
UsuńW trzecim? Czyli za rok powinny cieszyć podniebienie ale szkoda że nie moje bo my juz wtedy na swoim, no chyba że się załapiemy na jakieś przetwory od mamusi :) Marynatę do kurczaka to robię z jogurtu, ziół prowansalskich, sosu sojowego i pieprzu. Z pigwą dopiero raz ale wszystkim smakowało ( chyba że chcieli być mili;))
UsuńA o zaletach wiedziałam, bo jak mój tata przyniósł te newsy to zaraz się krzaki pojawiły. Kochana pigwy i aronii to u mnie jak lodu bo zdrowe :) Jeszcze mi tu tylko jarmużu brakuje :))))
Usuń:)))))))))) no wszystko co zdrowe u mnie też pożądane .... a Wy dużą działkę wokół domu będziecie mieli ??? planujesz ogród swój własny ??? i w ogóle jak daleko jesteście w pracach budowlanych ????
Usuńa pierś zamarynuję i upiekę dzięki :)
UsuńUwielbiam:)
OdpowiedzUsuńZnamy i cenimy i pigwę i pigwowce:)
:)))) czyli ,że ja do tyłu ,wychodzi na to, w informacjach :))))pozdrowionka :)
Usuńa nalewka z pigwy najlepsza na świecie:)))
OdpowiedzUsuńzrobi się .....buteleczki zgromadzone już są :)
UsuńKiedyś miałam okazję spróbować sok z pigwy ;) Dodany do herbatki smakuje wyśmienicie ;)
OdpowiedzUsuńno i teraz się nie doczekam na pierwsze zbiory :) buziaki :)
UsuńPigwy nie mam, mam pigwowca :))
OdpowiedzUsuńNie wiedziałam, że to taka skarbnica witamin :))
oj Aga to mnie pocieszyłaś ,że nie na darmo ten post :) bo dziewczyny zorientowane w temacie bardzo ,bardzo :)
Usuńkilka lat temu zasadzilismy drzewko z zaszczepioną pigwą ale dopiero w tym roku pierwsze owoce ))) nalewka z pigwy rarytasik !!!
OdpowiedzUsuńno słyszałam, że w trzecim roku po posadzeniu pierwsze owoce są ....a pigwówka...wierzę ,wierzę ...na pewno zrobię :))))
Usuń...po dłuuuugiej nieobecności -jestem.....buziaków moc.....CMOK!!!!!! Anula
OdpowiedzUsuńnooooooo bo już mi się kołatałaś po głowie ....nawet na decco zajrzałam w poszukiwaniu śladów twych :)))))) BUZIOLE !!!!!
Usuń